Fundacja Aktywnej znów obóz zorganizowała.
Nie było to Miętne, nie była to Spała.
W słonecznej Dębicy wszyscy się spotkali,
Jedni byli nowi, innych wszyscy znali.
Zajęcia i pogoda ciągle wykańczała,
Jednak uśmiech na twarzach cała grupa miała.
Nikt nie narzekał, nikt nie marudził
Wszyscy byli szczęśliwi bo nikt się nie nudził.
Kadra oraz serwis świetnie się spisali,
Dużo nauczyli, chętnie pomagali.
Ogrzewające słońce, letni powiew wiatru i wytężona, ambitna postawa uczestników - tak przebiegał
Warsztat Aktywizacji Zawodowej zorganizowany przez FAR w województwie zachodniopomorskim w nadmorskiej scenerii. Do wakacyjnego Kołobrzeskiego MOSiRu przybyło dwudziestu uczestników, którzy poprzez program aktywnej rehabilitacji wsparty doradztwem zawodowym mogli nakreślić nowe ścieżki swojego aktywnego życia mierząc się ze swoimi słabościami, pokazując jaki drzemie w nich potencjał i jak wiele mogą jeszcze osiągnąć w aktywnej „walce” o swoją sprawność.
Kołobrzeg nie po raz pierwszy gościł uczestników obozu AR, ale po raz pierwszy do miasta słonecznych plaż zawitała aktywna młodzież. W obiektach MOSiR przez prawie tydzień trenowaliśmy, rywalizowaliśmy, rozmawialiśmy o tym, co to znaczy być kobietą i być mężczyzną, a przede wszystkim świetnie się bawiliśmy. Był to pierwszy taki obóz, jego treść i przebieg miały odpowiadać potrzebom młodzieży, a jeśli okaże się, że pomysł obozu się sprawdził, to z pewnością znajdzie on swoją kontynuację. Kolejne dni obozowe biegły pod hasłem pracy nad swoją samodzielnością i ogólną sprawnością oraz w duchu pogłębiania wiedzy na temat siebie samych.
W dniach od 1 lipca do 13 lipca 2010 w Miętnem k. Garwolina odbył się pierwszy w tym roku obóz dziecięcy. Oj wiele się działo. Każdy dzień niósł ze sobą wiele ciekawych atrakcji, wydarzeń i ducha sportowej rywalizacji. Dzieciaki zdobywały nowe umiejętności podczas zajęć z techniki jazdy, łucznictwa, zajęć ogólnokondycyjnych, tenisa stołowego i oczywiście pływania. Oprócz tego była dobra zabawa i wiele śmiechu podczas gier zespołowych, zajęć świetlicowych, leżakowania, no i oczywiście podczas chrztu obozowego, po którego przejściu dzieciaki otrzymały nominację na „Farka”. Były też tańce i pląsy podczas naszych dyskotek, na których wszyscy świetnie się bawili.
Wraz z początkiem wakacji zakończyły się Warsztaty Aktywizacji Zawodowej w Cetniewie. Pogoda sprzyjała nam przez cały tydzień, dzięki czemu większość zajęć mogliśmy realizować na świeżym powietrzu. Niewątpliwą atrakcją stały się treningi na handbike'ach oraz wycieczki nad morze.
Po raz trzeci już Wisła, rodzinna miejscowość naszego wspaniałego skoczka Adama Małysza, gościła farowiczów, ale po raz pierwszy spotkaliśmy się tam w nowej formule obozu pod nazwą „WAZ II”. Nieprzerażeni powodzią uczestnicy prawie w komplecie dotarli do Ośrodka „Start” przy ul. Olimpijskiej 1, położonego w samym sercu uroczej Wisły.
Od 22 – 28 maja w Puławach odbył się Warsztat Aktywizacji Zawodowej II stopnia. Noclegi i wyżywienie, treningi intelektualne oraz szkolenia z doradcami zawodowymi zorganizowano w obiektach Centrum Szkoleniowo-Kongresowego hotelu IUNG w Puławach.
Piękna wiosenna pogoda przywitała majowych uczestników Warsztatów Aktywizacji Zawodowej (WAZ), będących częścią projektu realizowanego przez Fundację dzięki środkom EFS. Pełni zapału i entuzjazmu wózkowicze przyjechali do Spały, aby poznać uroki WAZ. Jak na każdym warsztacie plan wypełniony był co do minuty, nie dając uczestnikom zbyt wielu okazji do wytchnienia.
W dniach 17 do 22 maja 2010 odbyły się w COS Cetniewo Warsztaty Aktywizacji Zawodowej II stopnia. Beneficjenci oprócz zajęć poprawiających samodzielność brali udział w spotkaniach z doradcą zawodowym, co od początku roku jest nowym elementem na obozach AR. Uczestnicy i kadra mogli sprawdzić się w wielu dyscyplinach sportowych, a także porozmawiać na interesujące ich tematy związane z niepełnosprawnością.
To są Farowcy, oto ich macie
Mają spodenki i są na czacie
Bo zawsze może się coś przydarzyć
Kiedy na kółkach mkną pośród marzeń
Farowcy to są na kółkach ludzie
Jeżdżą na wózkach w pogodnym cudzie
I kiedy jadą na rehabilitację w Spale
Mają pełne brzuchy i jadą ospale
Nogi przypięte, pasy zapięte... ruszają do akcji
Jak mają dużo atrakcji
Więc nie myśl, że to są inni ludzie
Bo to są po prostu- LUDZIE W CUDZIE.
Maja (7l.)